Sąd Rejonowy dla Warszawy‑Mokotowa zdecydował o tymczasowym areszcie wobec 66‑letniego Krzysztofa N. Decyzja zapadła po zatrzymaniu mężczyzny przez służby, które podczas przeszukania jego lokalu na Mokotowie zabezpieczyły między innymi urządzenia wybuchowe i sprzęt komputerowy. Prokuratura przedstawiła podejrzanemu dziewięć zarzutów, w tym przygotowanie do siłowego obalenia konstytucyjnych organów państwa.
Jakie zarzuty usłyszał podejrzany?
Prokuratura postawiła Krzysztofowi N. dziewięć zarzutów. Najpoważniejszy dotyczy przygotowania siłowego obalenia organów Rzeczypospolitej Polskiej — przestępstwo zagrożone karą od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, poinformował, że wśród zarzutów znajdują się także publikacje w internecie nawołujące do użycia przemocy, gloryfikujące działania zbrojne wobec Ukrainy oraz podżegające do nienawiści na tle narodowościowym i politycznym.
Co znaleziono w mieszkaniu i jakie ustalenia mają służby?
Podczas przeszukania lokalu na Mokotowie pirotechnicy zabezpieczyli kilkanaście improwizowanych ładunków wybuchowych o konstrukcji przypominającej granaty odłamkowe. Znaleziono też jednostki broni alarmowej i pneumatycznej oraz sprzęt komputerowy. Prokuratura podała, że ładunki zostaną poddane szczegółowym badaniom procesowym.
Służby zabezpieczyły również imienną listę kontaktową osób, które — według wyjaśnień podejrzanego — miały współpracować przy tworzeniu radykalnej grupy bojowej. Podejrzany twierdził, że formował trzy gotowe oddziały i czwarty był w trakcie organizacji. W działania zaangażowały się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, policja oraz Służba Ochrony Państwa. W Centrum Antyterrorystycznym ABW zwołano naradę koordynującą operację.
Jakie są skutki dla bezpieczeństwa w mieście?
W reakcji na ujawnione informacje stołeczne służby podniosły gotowość ochrony newralgicznych obiektów administracyjnych. W rejonach Kancelarii Premiera, Sejmu oraz ministerstw wprowadzono dodatkowe procedury bezpieczeństwa. Patrole pirotechniczne i policyjne zwiększyły nadzór nad trasami przejazdów VIP‑ów, szczególnie w dzielnicach Śródmieście, Wola i Mokotów.
Sąd uzasadnił zastosowanie aresztu wyjątkowo surowymi sankcjami grożącymi za zarzucane czyny, ryzykiem mataczenia oraz realnym niebezpieczeństwem popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Sąd zastosował areszt tymczasowy na 2 miesiące.