Strona główna  /  Sport  /  Legia Warszawa – Polissia Żytomierz: wyniki, relacja i składy

Legia Warszawa – Polissia Żytomierz: wyniki, relacja i składy

Data publikacji: 2026-07-29
Piłkarz Legii Warszawa prowadzi piłkę podczas nocnego meczu na oświetlonym stadionie.

Mecz Legia Warszawa – Polissia Żytomierz zakończył się wynikiem 0:0, mimo że warszawski zespół od 3. minuty grał w przewadze po czerwonej kartce dla bramkarza rywali. Spotkanie w Marbelli pokazało solidność defensywy Legii, ale też problemy z wykończeniem akcji i wykorzystaniem gry 11 na 10. Jeśli chcesz szybko poznać przebieg sparingu, składy, najważniejsze sytuacje i tło rywala z ukraińskiej Premier Liha, przeczytaj tę relację.

Jaki był wynik meczu Legia Warszawa – Polissia Żytomierz?

Mecz Legia Warszawa – Polissia Żytomierz zakończył się bezbramkowym remisem 0:0. To był trzeci sparing legionistów podczas zimowego zgrupowania w Hiszpanii i jednocześnie pierwszy, w którym rywal przez niemal cały czas grał w osłabieniu. Spotkanie rozegrano 19 stycznia 2026 roku o godzinie 16:00 w Marbelli, na wybrzeżu Costa del Sol, gdzie warszawski klub szlifuje formę przed rundą wiosenną.

Na tablicy świetlnej przez pełne 90 minut utrzymywał się rezultat bez goli, choć zawodnicy Legii oddali kilka groźnych strzałów i często próbowali ataków skrzydłami. Z kolei Polissia, mimo czerwonej kartki, potrafiła odpowiedzieć kontrami i w końcówce była nawet blisko sprawienia niespodzianki. Sparing, choć nierozstrzygnięty, dał sztabowi Marka Papszuna sporo materiału do analizy tempa gry, organizacji ataku pozycyjnego oraz ustawienia bloku defensywnego.

Jak przebiegał mecz Legia – Polissia minuta po minucie?

Pierwsze minuty spotkania miały bardzo dynamiczny przebieg. Już w początkowej akcji Wahan Biczachczjan znalazł się w dobrej pozycji przed polem karnym, ale jego strzał okazał się zbyt prosty dla bramkarza. W 3. minucie Ormianin ponownie wyszedł na czystą pozycję po prostopadłym podaniu Kacpra Urbańskiego – minął golkipera tuż przed linią pola karnego i został przez niego brutalnie zatrzymany.

Bramkarz Polissii, Jewhenij Wołyniec, zobaczył za to wejście bezpośrednią czerwoną kartkę. Sędzia, mimo próśb sztabów obu drużyn, nie pozwolił Ukraińcom na wprowadzenie rezerwowego w jego miejsce w pełnym składzie, przez co zespół z Żytomierza grał do końca w dziesiątkę. Biczachczjan próbował jeszcze wykorzystać rzut wolny po faulu, lecz piłka po odbiciu od muru powędrowała nad bramką.

Legia przejęła inicjatywę i przez większą część pierwszej połowy utrzymywała się przy piłce w okolicach pola karnego rywala. Przyniosło to kilka dobrych okazji: strzał Biczachczjana w 21. minucie minimalnie minął poprzeczkę, a w 30. minucie po składnej akcji lewą stroną Radovan Pankov próbował podcinką pokonać bramkarza, który skutecznie zablokował tę próbę. Polissia szukała odpowiedzi kontrami – po jednym z dalekich wybić Ołeksandr Nazarenko oddał strzał z dystansu, ale zbyt lekki, by zaskoczyć Kacpra Tobiasza.

Końcówka pierwszej odsłony to kilka kolejnych szans legionistów. Bohdan Mychajliczenko zmarnował bardzo dobrą situację dla Polissii, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką z około 11 metra. W 40. minucie Juergen Elitim mocno uderzył w środek bramki, co sprawiło kłopoty zmiennikowi Wołyńca, a dobitka Milety Rajovicia z bliska również nie znalazła drogi do siatki. Jeszcze przed przerwą Biczachczjan spróbował bezpośredniego strzału z ostrego kąta po faulu w polu karnym z prawej strony, lecz golkiper wypiąstkował piłkę.

Po przerwie trener Marek Papszun wymienił praktycznie całą jedenastkę, zostawiając na boisku jedynie Artura Jędrzejczyka. Mimo gry w przewadze, druga połowa zaczęła się dla Legii dość niemrawo – akcje były wolniejsze, brakowało przyspieszenia i dokładności, a piłka często wracała do obrońców. Szkoleniowiec głośno reagował z ławki, domagając się większej agresji i wykorzystania przewagi 11 na 10, co dobrze oddał okrzyk do Patryka Kuna: „Kuniu, gramy 10 na 11, a ty kopiesz piłkę po autach”.

W drugiej części najgroźniejsze ataki Legii wynikały z akcji skrzydłami i wysokiego pressingu. W 70. minucie Wojciech Urbański świetnie uwolnił się na prawej stronie, dośrodkował w pole karne, gdzie Antonio Čolak wygrał walkę o pozycję, lecz uderzył głową nad bramką. Niedługo później Patryk Kun swoim pressingiem wymusił błąd obrony, a wybita piłka trafiła do Kacpra Chodyny, który strzelił z woleja tuż obok słupka.

W końcówce meczu Legia wciąż napierała, ale bez gola. Po akcji Chodyny i podaniu do Ermala Krasniqiego piłka trafiła na skraj pola karnego do Damiana Szymańskiego, który uderzył bardzo niecelnie. Na kilka minut przed końcem to jednak Polissia mogła przechylić szalę na swoją korzyść – po kontrze Tomer Yosefi dograł futbolówkę do Rusłana Babenki, a jego mocny strzał przeleciał tuż nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry swoją szansę miał jeszcze Rafał Augustyniak, ale trafił tylko w boczną siatkę z prawej strony pola karnego.

Spotkanie Legia Warszawa – Polissia Żytomierz w Marbelli, rozegrane 19 stycznia 2026 roku, zakończyło się wynikiem 0:0 mimo gry legionistów w przewadze od 3. minuty po czerwonej kartce dla Jewhenija Wołyńca.

Jakie były składy Legii i Polissii?

Trener Papszun wykorzystał ten sparing, by dać dłuższe minuty dwóm różnym ustawieniom. W pierwszej połowie postawił na bardzo zbliżony skład do tego, który oglądaliśmy w meczu z Sigmą Ołomuniec. Druga część gry należała do „drugiej” jedenastki, z mocno odświeżonym blokiem obronnym i nowym trio ofensywnym. Takie podejście pozwoliło przetestować różne konfiguracje osobowe w systemie z trójką stoperów i wahadłowymi.

Skład Legii w pierwszej połowie

W pierwszej części na boisku pojawili się przede wszystkim zawodnicy, których można kojarzyć z wyjściowego zestawienia z ostatnich występów. W bramce stanął Kacper Tobiasz, przed nim ustawiona była trójka stoperów: Maik Nawrocki w tej relacji nie wystąpił, za to zagrali Mateusz Piątkowski, Artur Jędrzejczyk i Radovan Pankov. Na wahadłach operowali Petar Stojanović oraz Arkadiusz Reca, a środek pola tworzyli Bartosz Kapustka z Juergenem Elitimem.

Za ofensywę odpowiadał Wahan Biczachczjan, Mileta Rajović oraz Kacper Urbański, który często schodził głębiej po piłkę i szukał prostopadłych podań. Kapustka, wracający po przerwie spowodowanej urazem, od razu dostał szansę gry od pierwszej minuty – to ważny sygnał, że jego rola w zespole w 2026 roku nadal będzie znacząca.

Skład Legii w drugiej połowie

Po zmianie stron w bramce pojawił się Otto Hindrich, a blok defensywny stworzyli Jan Leszczyński, Jędrzejczyk – pozostały na boisku „łącznik” między obiema jedenastkami – oraz Damian Szymański, przesunięty tym razem głębiej, do trójki obrońców. Na bokach grali Kacper Chodyna oraz Patryk Kun, a duet środkowych pomocników utworzyli Henrique Arreiol i Rafał Augustyniak.

Formacja ofensywna wyglądała zupełnie inaczej niż przed przerwą. Na boisko weszli: Wojciech Urbański, Ermal Krasniqi oraz Antonio Čolak jako klasyczna „dziewiątka”. To ustawienie miało dodać Legii więcej ruchu bez piłki i ataków z głębi pola, choć w praktyce długo brakowało szybkości rozegrania i dokładnych podań w ostatniej tercji boiska.

Skład Polissii Żytomierz

Ukraińska drużyna – zajmująca obecnie 3. miejsce w tabeli Premier Liha – rozpoczęła mecz w dość klasycznym układzie z jednym wysuniętym napastnikiem i gęstym środkiem pola. Kluczową postacią był bramkarz Jewhenij Wołyniec, który jednak już w 3. minucie otrzymał czerwoną kartkę za faul taktyczny na Biczachczjanie. Po jego zejściu Polissia skupiła się na bardzo niskiej obronie i szybkim wyjściu przy kontratakach, co destabilizowało momentami obronę Legii.

Wśród wyróżniających się zawodników można wskazać Ołeksandra Nazarenkę, który kilkukrotnie inicjował groźne kontry, oraz Rusłana Babenko – jego mocny strzał tuż nad poprzeczką w końcówce był jedną z najlepszych okazji całego meczu. Zespół z Żytomierza, mimo gry w dziesięciu, utrzymał dobrą organizację taktyczną i udowodnił, że trzecia siła ligi ukraińskiej to wymagający sparingpartner.

Polissia Żytomierz to klub założony w 1959 roku, który od sezonu 2022/23 występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej Ukrainy i w obecnych rozgrywkach zajmuje 3. miejsce w Premier Liha.

Kim jest Polissia Żytomierz – rywal Legii z ukraińskiej Premier Liha?

Drużyna z Żytomierza to stosunkowo nowe nazwisko na europejskiej mapie poważnych rywali, choć klub powstał już w 1959 roku pod nazwą Awanhard. W czasach ZSRR występował w rozgrywkach Klasy B, a w niepodległej Ukrainie pojawił się w ligowym systemie od sezonu 1992 w Perszej lidze. W sezonie 2004/05 zespół wycofał się po rundzie jesiennej, a w 2005 roku został formalnie rozwiązany.

Nowy rozdział zaczął się 16 marca 2016 roku, kiedy rada miejska Żytomierza reaktywowała klub jako MFK Żytomierz. Początkowo drużyna grała w rozgrywkach amatorskich, a w lutym 2017 roku wróciła do historycznej nazwy – Polissia Żytomierz. Kilka miesięcy później zespół został dopuszczony do rywalizacji w Druhiej lihi, z której systematycznie piął się w górę aż do awansu do elity.

W Premier Liha klub zadebiutował w sezonie 2022/23. Już w poprzednich rozgrywkach zajął 4. miejsce, co dało przepustkę do eliminacji europejskich pucharów. Polissia przeszła wtedy 2. rundę kwalifikacji Ligi Konferencji, eliminując FC Santa Coloma z Andory, a w 3. rundzie poradziła sobie z węgierskim Paksi FC. Dopiero dwumecz z Fiorentiną w fazie play-off, przegrany 2:6, zatrzymał marsz Ukraińców na międzynarodowej scenie.

W sezonie 2025/26 zespół z Żytomierza kontynuuje dobrą passę. Po 16 kolejkach ligowych zajmuje 3. lokatę, tracąc tylko 5 punktów do lidera. Skład opiera się głównie na ukraińskich piłkarzach, co w obecnej sytuacji ligowej jest istotnym znakiem stabilizacji kadrowej. Sparing z Legią był więc starciem drużyny z górnej półki Ekstraklasy z ekipą, która na co dzień rywalizuje w ścisłej czołówce ukraińskiej ligi.

Jak sparing z Polissią wpisuje się w przygotowania Legii?

Zimowe zgrupowanie w Hiszpanii to dla stołecznego klubu czas intensywnej pracy. Przed starciem z Polissią Legia zagrała już z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (3:2), Puskas Academy FC (1:1) i Sigmą Ołomuniec. Sparing z trzecią drużyną Ukrainy był więc naturalnym testem na tle zespołu, który łączy fizyczność z szybkością gry, co dobrze „symuluje” wymagania, jakie czekają warszawiaków w europejskich pucharach w 2026 roku.

Wynik 0:0 – przy przewadze jednego zawodnika od 3. minuty – wyraźnie pokazał, gdzie Legia musi poprawić się w najbliższych tygodniach. Chodzi głównie o skuteczność pod bramką (Rajović, Čolak i Biczachczjan mieli sytuacje, z których można było zdobyć gola) oraz o tempo ataku pozycyjnego, gdy przeciwnik cofa się całym zespołem do niskiej obrony. Z pozytywów widać coraz lepszą organizację gry w defensywie, spokojną pracę wahadłowych w tyłach i szybkie doskakiwanie do piłki po jej stracie.

Plan przygotowań zakłada, że po meczu z Polissią Legia zostanie w Marbelli do piątku, 23 stycznia. Na zakończenie obozu zaplanowano jeszcze dwumecz ze Spartą Praga – spotkania o godzinie 11:00 i 14:00 – który pozwoli dalej weryfikować dyspozycję drużyny na tle rywala o zbliżonym poziomie do Polissii Żytomierz. Takie sparingi, rozgrywane na neutralnym terenie, dobrze pokazują, jak bardzo zespół jest gotowy na wymagające wyzwania w 2026 roku.

Mecz Data i miejsce Wynik
Legia Warszawa – Polissia Żytomierz 19.01.2026, Marbella (Hiszpania) 0:0
Czerwona kartka 3. minuta, faul na Biczachczjanie Jewhenij Wołyniec
Status Polissii w lidze Premier Liha 2025/26 po 16 kolejkach 3. miejsce, strata 5 punktów do lidera

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jaki był wynik sparingu Legia Warszawa – Polissia Żytomierz?

Mecz zakończył się bezbramkowym remisem 0:0. Legia dominowała czasem gry, ale nie udało się przełamać obrony rywali.

Dlaczego Polissia grała w osłabieniu od 3. minuty?

Bramkarz Polissii Jewhenij Wołyniec otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę za faul na Wahanie Biczachczjanie. Drużyna musiała więc kontynuować spotkanie w dziesiątkę.

Kto wyróżniał się w atakach Legii podczas sparingu?

W akcjach ofensywnych często pojawiali się Wahan Biczachczjan, Mileta Rajović i Antonio Čolak. Mieli kilka klarownych okazji, lecz brakowało skutecznego wykończenia.

Jak wypadła druga połowa po zmianach trenera Papszuna?

Po przerwie Papszun wprowadził niemal całą nową jedenastkę, ale gra stała się wolniejsza i mniej precyzyjna. Trener domagał się większej agresji i szybszego wykorzystania przewagi 11 na 10.

Kto był groźny w drużynie Polissii mimo gry w dziesiątkę?

Ołeksandr Nazarenko inicjował kontrataki, a Rusłan Babenko oddał mocny strzał tuż nad poprzeczką. Zespół utrzymywał szczelną obronę i stwarzał niebezpieczeństwo z kontr.

Jak to spotkanie wpisuje się w przygotowania Legii do rundy wiosennej?

Sparing był elementem zgrupowania w Marbelli i testem przeciw wymagającemu rywalowi z ukraińskiej czołówki. Dał sztabowi materiał do pracy nad skutecznością i tempem ataku pozycyjnego.

Jakie ustawienia przetestował trener w tym meczu?

Papszun sprawdził dwa różne ustawienia, w tym system z trójką stoperów i wahadłowymi. Zmiany pozwoliły ocenić różne konfiguracje ofensywne i defensywne.

Jaką pozycję zajmuje Polissia Żytomierz w Premier Liha w sezonie 2025/26?

Po 16 kolejkach Polissia plasuje się na 3. miejscu w lidze, tracąc pięć punktów do lidera. Klub opiera skład głównie na ukraińskich zawodnikach.

Redakcja warszawiaki.com.pl

Zespół redakcyjny warszawiaki.com.pl z pasją odkrywa świat edukacji, kultury, rozrywki i hobby. Chętnie dzielimy się wiedzą z naszymi czytelnikami, pokazując, że nawet złożone tematy mogą być ciekawe i zrozumiałe dla każdego. Inspirujemy i zachęcamy do wspólnego odkrywania Warszawy!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?