W dniu 3 września 2026 funkcjonariusze z piaseczyńskiej drogówki zauważyli na MOP Mieszkowo kierowcę Opla wykonującego celowe manewry powodujące poślizg kół. Policyjny wideorejestrator udokumentował sekwencję gwałtownych ruchów ukazującą, że utrata przyczepności nie była przypadkowa. Interwencja zakończyła się nałożeniem mandatu i zatrzymaniem prawa jazdy przez policję. Policjanci podkreślili, że miejsca obsługi podróżnych są dostępne dla ruchu i nie służą do pokazów za kierownicą.
Jak doszło do zdarzenia?
Funkcjonariusze patrolowali parking i teren MOP Mieszkowo, gdzie wcześniej odnotowywano niebezpieczne zachowania kierowców. Wideorejestrator zarejestrował, jak 21-latek celowo zrywał przyczepność i wykonywał drift na przestrzeni dostępnej dla innych użytkowników. Nagranie nie pozostawiło wątpliwości co do intencji kierującego, dlatego policja podjęła czynności służbowe na miejscu. Mundurowi zwracają uwagę, że takie manewry grożą utratą panowania nad autem i stwarzają realne zagrożenie dla osób postronnych.
Jakie kary przewidują przepisy?
Od 2026 roku Prawo o ruchu drogowym w art. 60 ust. 5 zabrania celowego wprowadzania pojazdu w poślizg kół na drodze publicznej, w strefie zamieszkania oraz w strefie ruchu. Zachowanie to zostało także uregulowane w art. 86c Kodeksu wykroczeń. W przypadku tego zdarzenia policjanci wymierzyli kierowcy mandat w wysokości 5000 zł i przypisali mu 10 punktów karnych. Dodatkowo funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy na okres 3 miesięcy, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Co czeka podobne zachowania w przyszłości?
Policja informuje, że będzie kontrolować parkingi i miejsca obsługi podróżnych, by eliminować niebezpieczne manewry wykonywane dla efektu. Funkcjonariusze przypominają, że minimalna grzywna za sam drift zaczyna się od 1500 zł, a gdy występuje zagrożenie bezpieczeństwa ruchu — od 2500 zł, co daje podstawę do stosowania surowszych kar. W opisanym przypadku użyto wyższej sankcji, a zatrzymanie uprawnień ma charakter czasowy. Kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące.