We wrześniu 2026 roku rynek paliw w Polsce odnotowuje silne wzrosty cen, a olej napędowy osiągnął historyczne poziomy średnich notowań. Firmy analityczne i agencje rynkowe wskazują na konkretne progi cen surowca i waluty, których przekroczenie mogłoby doprowadzić do pojawienia się dwucyfrowej ceny diesla na wybranych stacjach. Przy omawianiu możliwych scenariuszy eksperci powołują się zarówno na notowania hurtowe i detaliczne, jak i na prognozy zapasów i podaży gotowych destylatów.
Jakie warunki muszą się spełnić, żeby diesel osiągnął 10 zł?
Wicedyrektor Działu Analiz XTB, Michał Stajniak, wskazał na konkretny próg: cena ropy Brent na poziomie około 125–130 USD za baryłkę. Do tego warunku trzeba doliczyć kurs dolara w okolicach lub powyżej 3,70 PLN oraz utrzymanie wysokich marż rafineryjnych i ograniczoną dostępność gotowych destylatów. W praktyce oznacza to jednoczesną eskalację na rynku surowca, umocnienie dolara względem złotego i napięcie w łańcuchach dostaw.
Co dzieje się teraz w hurcie i na stacjach?
Na początku września średnie ceny detaliczne diesla w Polsce sięgały około 8,75–8,76 zł za litr, a prognozy analityków przewidywały szybkie przebicie 9 zł na niektórych stacjach. Hurtowe notowania pokazywały większe podwyżki dla oleju napędowego niż dla benzyny, co przełożyło się na rozjazd między cenami hurtowymi obu paliw. W regionach różnice były odczuwalne — na Mazowszu średnia cena diesla była najwyższa w kraju i wynosiła około 8,77 zł.
Również w cennikach sieci stacyjnych pojawiały się już wyższe stawki za paliwa premium. W niektórych miejscach cena diesel premium przekraczała 9 zł za litr, co dobitnie pokazuje, że poszczególne stacje mogą wcześniej osiągać poziomy wyższe od ogólnokrajowej średniej. Powrót pełnej stawki VAT i zakończenie programu wsparcia Ceny Paliwa Niżej zwiększyły presję na podwyżki od 1 września. Rafinerie i hurtownie zgłaszały wzrosty cenników, a Orlen jednym z pierwszych podniósł ceny hurtowe na początku miesiąca.
Czy 10 zł to scenariusz bazowy?
Amerykańska Energy Information Administration (EIA) w swojej prognozie zakładała średnią cenę Brent na poziomie około 90 USD w drugiej połowie 2026 roku i spadek do około 74 USD w 2027 roku. Takie założenie oznacza, że scenariusz z dieslem po 10 zł nie znajduje się w bazowych oczekiwaniach tej instytucji. Agencja zastrzega jednak, że jej model nie uwzględnia gwałtownych wydarzeń rynkowych, które miały miejsce po sporządzeniu prognozy. W praktyce groźba ceny 10 zł zależy więc od ryzyka geopolitycznego i od tego, czy zapasy oraz zdolności produkcyjne odbudują się zgodnie z oczekiwaniami.
Jakie będą konsekwencje finansowe?
Matematyka cen jest prosta: przy cenie diesla równej 10,00 zł zatankowanie 50 litrów kosztuje 500 zł. Dla porównania przy średniej około 8,76 zł rachunek za ten sam zbiornik to około 438 zł. Analitycy wyliczali też scenariusze pośrednie — przy dieslu po 9,65 zł cena 50 litrów wyniosłaby około 482,50 zł. W przypadku firm transportowych wyższe stawki paliwa szybciej przekładają się na wzrost kosztów operacyjnych i mogą wpływać na ceny usług oraz towarów.
Próg 125–130 USD za baryłkę Brent jako warunek osiągnięcia diesla po 10 zł został wyliczony publicznie przez analityków rynkowych. To liczba, która wyraźnie określa skalę ruchu surowca niezbędną do zrealizowania takiego scenariusza.