32-latek z Ząbek miał przez dłuższy czas śledzić dom byłej partnerki i grozić jej matce. Nocą 8 września 2026 roku pojawił się pod posesją, najpierw rzucał petardy, a potem miał cisnąć w drzwi butelką z łatwopalną cieczą, co wywołało ogień na froncie budynku. W wyniku szybkiej reakcji domowniczek pożar został ugaszony, a sprawca zatrzymany jeszcze tego samego dnia.
Jak doszło do podpalenia?
Policjanci ustalili, że mężczyzna od pewnego czasu regularnie pojawiał się w pobliżu miejsca zamieszkania byłej partnerki i obserwował posesję o różnych porach. Według funkcjonariuszy miał wielokrotnie wdzierać się na ogrodzony teren i kierować groźby wobec 55-letniej matki kobiety. Pomimo wcześniejszych interwencji prokuratora wobec podejrzanego wprowadzono środki zapobiegawcze, takie jak dozór policji i zakaz zbliżania się.
Jak zareagowali domownicy i policja?
W nocy 8 września 2026 roku sprawca najpierw rzucał petardy pod posesję, a następnie trafił butelką z łatwopalną cieczą w drzwi frontowe. Na drzwiach pojawił się ogień, a uszkodzeniu uległy elewacja i płytki chodnikowe. Właścicielka domu wraz z córką natychmiast ugasiły ogień, dzięki czemu ogień się nie rozprzestrzenił.
Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali podejrzanego. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i przekazali materiał dowodowy prokuraturze, która przedstawiła mu zarzuty.
Jakie zarzuty postawiono podejrzanemu?
Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wołominie przedstawił mu siedem zarzutów, wskazując konkretne przepisy prawa karnego: artykuł 193 § 1 k.k. w związku z art. 64 § 1 k.k., artykuł 217 § 1 k.k. w związku z art. 64 § 1 k.k. oraz artykuł 288 § 1 k.k. Treść tych przepisów dotyczy m.in. stalkingu, uszkodzenia mienia i kierowania gróźb.
Sąd, rozpatrując wniosek prokuratora, wziął pod uwagę fakt recydywy — podejrzany wcześniej popełnił podobne przestępstwo i odbywał karę pozbawienia wolności. W ocenie organów ścigania zachowanie mężczyzny stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa domowników.
W efekcie sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Śledztwo pozostaje w toku, a prokuratura prowadzi dalsze czynności wyjaśniające.
Jakie szkody wyrządzono?
W wyniku podpalenia uszkodzeniu uległy drzwi frontowe, elewacja budynku oraz płytki chodnikowe. W relacjach wskazano także na zniszczenie węża ogrodowego. Dzięki reakcji domowników ogień nie objął dalszych części domu, co zapobiegło większym stratom.
Co wynika z decyzji sądu?
Decyzja o areszcie ma na celu zapobieżenie dalszym naruszeniom porządku i zapewnienie bezpieczeństwa pokrzywdzonym. W uzasadnieniu prokurator i sąd wskazali na konieczność ochrony osób, do których skierowane były groźby, oraz na ryzyko matactwa procesowego.