Komisja Europejska formalnie rozpoczęła w czerwcu 2026 roku ocenę skutków zniesienia sezonowej zmiany czasu w Unii. Prace obejmują analizę około dziesięciu scenariuszy, w tym wariantu, w którym wszystkie państwa przyjmą na stałe ten sam czas, oraz wariantu umożliwiającego każdemu krajowi indywidualny wybór między czasem letnim a zimowym.
Co proponuje Komisja Europejska?
Komisja opracowuje raport dotyczący zasadności i konsekwencji zniesienia zmiany czasu. Wśród rozważanych opcji jest utrzymanie jednolitego czasu dla całej Unii lub upoważnienie państw członkowskich do samodzielnego wyboru. Eksperci analizują także logistyczne, zdrowotne i ekonomiczne skutki każdego scenariusza. KE planowała pierwotnie przedstawić dokument do 30 czerwca 2026, jednak teraz zapowiada publikację „jeszcze w tym roku”.
Jakie konsekwencje może mieć wybór krajowy?
Pozostawienie decyzji poszczególnym państwom grozi powstaniem nowych różnic czasowych między sąsiadami. Przykład porównania Polski i Portugalii pokazuje, że w zależności od wyboru czasu różnica między tymi krajami mogłaby wynieść 0, 1 lub 2 godziny. Taka sytuacja wpływałaby na rozkłady lotów, połączenia kolejowe i komunikację transgraniczną. To właśnie ryzyko tworzenia niespójności jest jednym z argumentów przemawiających za wariantem jednolitym.
Kiedy zmiany mogą wejść w życie?
UE ma obecne przepisy dotyczące zmiany czasu obowiązujące przynajmniej do 2031 roku, ale Komisja i kraje mogą je zmodyfikować. Nawet jeśli KE przedstawi wytyczne jeszcze w tym roku, państwa członkowskie potrzebowałyby około osiemnastu miesięcy na wdrożenie zmian do prawa krajowego. W praktyce oznacza to, że pierwszy pełny letni sezon bez sezonowej zmiany czasu w całej Unii mógłby nastąpić nie wcześniej niż w 2028 roku, przy czym wcześniejsze opóźnienia są możliwe.
Co to oznacza dla Polski?
W polskim prawie obowiązuje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022, które reguluje zmiany czasu na lata 2022–2026. Najbliższa zmiana zaplanowana jest na 25 października 2026 roku, a rząd przygotowywał propozycję dwuletniego eksperymentu ze stałym czasem letnim obowiązującym w całej UE. Do czasu zmiany dyrektywy unijnej Polska nie może jednostronnie zrezygnować z systemu synchronizacji czasu; niezgodne działanie naruszałoby prawo unijne i mogłoby skutkować karami oraz zakłóceniami w transporcie międzynarodowym.
Komisja Europejska przypomina jednocześnie, że przygotowała harmonogramy zmian czasu na lata 2027–2031, aby zapewnić ciągłość działania systemów, gdyby prace nad zniesieniem zmiany czasu nie zostały zakończone w zaplanowanym terminie.
Historia decyzji sięga 2018 roku, kiedy KE zaproponowała rezygnację z obowiązkowego przestawiania zegarków, a w marcu 2019 Parlament Europejski przegłosował likwidację zmiany czasu. Rada UE nie wypracowała jednak konsensusu co do wyboru czasu stałego — część państw opowiedziała się za czasem letnim, inne za zimowym — i prace utknęły na etapie negocjacji.
W debatach publicznych przywoływane są także argumenty zdrowotne i ekonomiczne. Badania i analizy cytowane przez gremia krajowe wskazują na ryzyko zaburzeń rytmu dobowego, wzrostu liczby wypadków oraz dodatkowe koszty dla sektora transportu i usług związane z półroczną zmianą zegarów. Z drugiej strony przyznaje się, że zmiana czasu wpływa na długość dnia i dostępność światła w porach popołudniowych i porannych.
2026 pozostaje rokiem intensywnych prac analitycznych. Decyzje zapadną na poziomie unijnym lub po skoordynowanym wdrożeniu prawa krajowego.