W spotkaniu 12. kolejki PKO Ekstraklasy rozegranym przy ul. Łazienkowskiej Legia Warszawa uległa Lechowi Poznań 1:2. Bramkę dla gospodarzy zdobył Bohdan Wjunnyk, a wynik ustalił Luis Palma. Mecz poprzedziła efektowna oprawa na trybunie zajmowanej przez najzagorzalszych kibiców Legii.
Jak wyglądał przebieg meczu?
Legia długo utrzymywała wyrównany przebieg spotkania i kilkukrotnie stwarzała groźne sytuacje pod bramką Lecha. Poznaniacy wyszli na prowadzenie po akcji, którą napędził Patrik Walemark; później gospodarze doprowadzili do remisu po trafieniu Wjunnyka. Decydujący cios wymierzył Luis Palma, kończąc szybką kontrę Lecha. W kilku kluczowych momentach zabrakło Legii spokoju i dokładności — nieudane podania i niecelne wykończenia zadecydowały o ostatecznym wyniku.
Jak zareagowała Żyleta?
Przed meczem kibice przygotowali dużą sektorówkę z wizerunkiem zakapturzonej postaci i hasłem „Totus Tuus”. Trybuny rozświetlono czerwonym światłem po odpaleniu rac, co spowodowało niewielkie opóźnienie rozpoczęcia spotkania. Po końcowym gwizdku zawodnicy Legii podeszli pod „Żyletę” i zostali nagrodzeni oklaskami. Z głośnych reakcji trybuny padło hasło „Legio, nic się nie stało”, a atmosfera na stadionie pozostawała gorąca mimo porażki.
Jakie wnioski po meczu?
Wynik 1:2 potwierdził, że Lech utrzymuje wysoką formę w lidze, a doświadczenia zdobywane przez poznaniaków na międzynarodowej arenie przekładają się na pewność w ekstraklasie. Legia pokazała walkę i momenty dobrej gry, lecz w decydujących fragmentach zabrakło jej wyrachowania i precyzji. Dla klubu oznacza to konieczność dalszej pracy nad stabilnością i uzupełnieniem braków kadrowych, tak by podobne spotkania kończyły się korzystniej dla gospodarzy.
Wynik meczu: Legia Warszawa 1–2 Lech Poznań. Data: 25 października 2026.