W spotkaniu FC Porto z Manchesterem City na Estádio do Dragão 8 września 2026 roku arbitrem głównym był Szymon Marciniak. Mecz zakończył się zwycięstwem gości 0:2. W pierwszej połowie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w 41. minucie, gdy obrońca City Marc Guehi uderzył łokciem rywala, a sędzia nie przyznał wtedy rzutu wolnego ani nie ukarał zawodnika kartką.
Co się wydarzyło?
Na 41. minutę przypadała interwencja, w której Marc Guehi trafił łokciem w twarz gracza Porto. Arbiter nie przerwał gry ani nie wskazał na przewinienie. Decyzja pozostawiła wątpliwości co do kwalifikacji zdarzenia — czy miało ono charakter nierozważnego zagrania, czy celowego uderzenia.
Jak oceniono decyzję?
Adam Lyczmański, były sędzia międzynarodowy, publicznie ocenił tę sytuację jako błąd prowadzącego zawody. Stwierdził, że przy tym kontakcie powinna zostać pokazana żółta kartka. Dodał, że gdyby uznać zagranie za celowe uderzenie łokciem, to rozważana byłaby kara czerwona, lecz jego interpretacja skłaniała się ku ocenie jako zagranie nierozważne.
Reakcje i szerszy kontekst
Lyczmański podkreślił jednocześnie, że Marciniak ma za sobą wiele udanych występów i nazwał go reprezentantem polskiego sędziowania. Trener Manchester City Enzo Maresca chwalił grę zespołu po meczu i zwrócił uwagę na udany debiut młodego Ayuba Buadiego. Spotkanie przyniosło drużynie City komplet punktów i zostało skomentowane zarówno przez ekspertów, jak i media jako mecz z kilkoma kontrowersyjnymi momentami.
Co to oznacza dla meczu?
Decyzja sędziego nie zmieniła wyniku. Manchester City wygrał na wyjeździe 0:2, a Erling Haaland był jednym z zawodników, którzy zdominowali rywalizację w powietrzu i przyczynili się do triumfu gości. Oceny pracy sędziowskiej pozostają tematem dyskusji wśród ekspertów i komentatorów.
Manchester City zdobył trzy punkty i rozpoczął grupową fazę Ligi Mistrzów zwycięstwem na Estádio do Dragão.