W sobotę rano, przed godziną 10, na podwórku kamienicy w rejonie Alej Jerozolimskich i ulicy Brackiej w Śródmieściu znaleziono rannego mężczyznę. Poszkodowany to 51-letni mężczyzna, który podczas próby przejścia przez około metrowe metalowe ogrodzenie stracił równowagę i nadział się udem na zakończenie jednego z przęseł. Metalowy pręt przebił skórę i mięsień, a obok rannego stał jego kolega, próbujący mu pomóc.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Sytuację najpierw zauważyli funkcjonariusze Straży Miejskiej, którzy natychmiast zabezpieczyli miejsce i udzielili pierwszej pomocy. Strażnicy zmniejszyli nacisk na ranę i ustabilizowali pozycję poszkodowanego do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego oraz straży pożarnej. Ratownicy potwierdzili, że bezpieczne usunięcie metalowego elementu możliwe będzie tylko w warunkach szpitalnych.
Dlaczego fragment płotu odcięto na miejscu?
Strażacy zastosowali specjalistyczne narzędzia, zabezpieczyli wystający element opatrunkiem i odcięli część ogrodzenia tak, by mężczyzna mógł być bezpiecznie ułożony na noszach. Poszkodowany został przeniesiony razem z tkwiącym w udzie fragmentem przęsła i przewieziony karetką do szpitala, gdzie lekarze usunęli ciało obce i zajęli się raną.
Co oznacza to dla przepisów dotyczących ogrodzeń?
Przypadek podkreślił problem ostrych zakończeń ogrodzeń w przestrzeni miejskiej. Nowelizacja rozporządzenia Ministra Rozwoju i Technologii w sprawie warunków technicznych przewiduje, że od 20 września 2026 ogrodzenia nie będą mogły stwarzać zagrożenia dla ludzi i zwierząt, co w praktyce oznacza zakaz budowy nowych płotów z ostrymi zakończeniami lub drutem kolczastym. Już istniejące ogrodzenia mogą pozostać bez zmian do czasu ich przebudowy.
Jak informuje Straż Miejska, w jej szeregach służy obecnie 169 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi, a szkolenia z udzielania pierwszej pomocy umożliwiły prawidłową ocenę sytuacji podczas tej interwencji.