15 września 2026 MSWiA udostępniło instrukcję postępowania na wypadek ataku z powietrza. Komunikat dotyczy zasad zachowania się w sytuacjach, gdy wystąpi alarm sygnałowy lub gdy służby wydały polecenie udania się w bezpieczne miejsce. Publikacja została opublikowana w kontekście nocnych ataków na Ukrainę, które zdarzyły się blisko wschodniej granicy Polski i doprowadziły do wysłania alertów RCB oraz uruchomienia syren na Lubelszczyźnie.
Jakie zasady zawiera instrukcja?
Instrukcja podaje proste wskazówki, mające ograniczyć czas decyzji podczas zagrożenia. MSWiA rekomenduje udanie się wcześniej ustaloną drogą do bezpiecznego miejsca i zabranie przygotowanego plecaka ewakuacyjnego. Zalecane jest korzystanie ze schodów zamiast windy oraz wybór pomieszczenia bez okien, z grubymi ścianami i stropem. W przypadku, gdy eksplozja nastąpi na zewnątrz, instrukcja radzi położyć się w zagłębieniu terenu i osłonić głowę. Resort przypomina też o unikaniu długich rozmów telefonicznych i korzystaniu z SMS-ów, a także o sprawdzeniu, czy osoby w pobliżu nie potrzebują pomocy.
Jak rozpoznać sygnały alarmowe?
W Polsce obowiązują dwa podstawowe sygnały dla ludności cywilnej. Ogłoszenie alarmu to modulowany dźwięk syreny trwający trzy minuty. Odwołanie alarmu to jednolity, ciągły dźwięk emitowany również przez trzy minuty. Po usłyszeniu alarmu instrukcja kieruje do śledzenia komunikatów RCB oraz lokalnych służb i administracji. MSWiA podkreśla, by nie opuszczać schronienia zbyt wcześnie i oczekiwać informacji o ustaniu zagrożenia.
Co spowodowało publikację i jakie były reakcje?
Bezpośrednią przyczyną upublicznienia instrukcji były nocne ataki Federacji Rosyjskiej w pobliżu granicy z Polską, po których Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. Otrzymane komunikaty wywołały spór publiczny. Była rzeczniczka PiS Beata Mazurek skrytykowała treść alertu za brak wskazania, gdzie dokładnie należy się schronić. Rzecznik prasowa MSWiA, Karolina Gałecka, odpowiedziała, że resort prowadzi szkolenia z zakresu zachowania w zagrożeniach i że system ostrzegania zadziałał, dodając, że resort nie przeprasza za „nieprzespaną noc”.
Ekspert w zakresie cyberbezpieczeństwa wskazał na braki w praktycznej gotowości, zwracając uwagę na niedostateczną liczbę profesjonalnych schronów w miejscowościach przygranicznych oraz na potrzebę dywersyfikacji kanałów ostrzegania, od SMS-ów po tradycyjne megafony. W dyskusji pojawiła się także informacja, że MSWiA zapowiedziało wdrożenie nowej aplikacji ostrzegawczej do końca roku.
W nocy, po wysłaniu alertów obejmujących Lubelszczyznę i część Podkarpacia, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa odwołało alarm około trzydziestu minut po jego nadaniu i poinformowało, że na terytorium Polski nie ma zagrożenia.